mtb.bieszczady.pl

  • Start
  • Wyjazdy
  • Testy
  • Galeria zdjęć
  • O nas
  • Linki

Pozostało do:

Carpathia MTB Venture
174 dni 4 godz 17 min

Wyjazdy

  • Beskid Mały 2012.01 - new!!!
  • Szczyrk 2011.10
  • Szczyrk 2011.06
  • Beskid Żywiecki 2010
  • Beskid Niski 2009.09
  • Beskid Niski 2009.05
  • Bieszczady 2008
  • Bieszczady 2007
  • Bieszczady 2006
  • Góry Sowie i Stołowe 2004
  • Zakopane 2001
  • Bieszczady 2000
  • Wyjazdy z KMF-em
    2011: Sulejów

Filmoteka

  • Beskid Mały 2012.01 - new!!!
  • Filmy z kamerki GoPro

Maratony

  • 2008: Maraton Łodz

Testy

  • Fox F80 RLC
  • Ubijaki
  • Czysta forma
  • Kamera GoPro

Galeria zdjęć

  • Wyjazdy 2000 - 2012
    2012: Beskid Mały
    2011.10: Szczyrk
    2011.06: Szczyrk
    2010: Beskid Żywiecki
    2009.09: Beskid Niski
    2009.05: Beskid Niski
    2008: Bieszczady
    2007: Bieszczady
    2006: Bieszczady
    2004: Góry Sowie i Stołowe
    2001: Zakopane
    2000: Bieszczady
  • Wyjazdy z KMF-em
    2011: Sulejów - new!!!
  • Cudowne lata
  • Author Vision by Lekki Marian
  • Biała Dama
  • Kubuś

Bieszczady 2006

Urwany hak... Komańcza i... urwany hak. Tego nikt z nas się nie spodziewał!!! Zdążyliśmy pokonać delikatny podjazd asfaltem i wjechać na szlak. Droga robiła się coraz bardziej nieprzyjemna. Mnóstwo patyków i liści zaczynało wkręcać się nam co jakiś czas w koła. Nagle poczułem niepokojący trzask i odruchowo przestałem pedałować. Wiedziałem, że coś się stało z napędem. Po natychmiastowym zatrzymaniu okazało się, że tylny hak, na którym jest zaczepiona przerzutka - zerwał się... To nie wróżyło nic dobrego. I rzeczywiście dalsza jazda nie była możliwa. Spadająca przerzutka złamała trzy szprychy (wyrywając jedną z obręczy). Jedyne co mogłem zrobić to zjeżdżać w dół - co póĽniej okazało się też niebezpieczne. Tylne koło nie trzymało się prawie w ogóle. Brak części haka spowodował, że zacisk nie był wystarczająco zamknięty i każdy gwałtowniejszy ruch mógł spowodować wypadnięcie koła. Dodam tylko, że na tak "zapiętym" kole zjechałem tym samym safaltowym podjazdem, którego kilka godzin temu pokonaliśmy. Tak telepiąc się dojechaliśmy do Komańczy. Wiedzieliśmy, że to już jest koniec naszej wycieczki. Po zapakowaniu rowerów i posileniu się w schronisku ruszyliśmy ku domowi. Obiecaliśmy sobie jednak, że za rok przyjedziemy tu i pokonamy tą trasę! :) ;) << Zdjęcia!!! >>

 

Copyright © Bat21 - ostatnia aktualizacja: 08.01.2012
odsłon od aktualizacji