Crank Brothers Egg Beater SL
styczeń 2012
Po dziecięciu latach jazdy w technologii shimanowskiej postanowiłem przesiąść się na nowy system, który miał niezapychać się nigdy błotem.
Cel udał sie w 100% niestety kosztem sposobu wypinania.
Zalety jakie można przypisać ubijakom to:
1. Waga 266g (para).
2. Niezapychanie się błotem.
3. Czterostronna mozliwośc wpięcia.
Na tych trzech punktach kończą się ich zalety. Jeśli chodzi o wagę to faktycznie nie mają sobie równych.
Szczególnie jesli mamy model tytanowy 167g (para).
Cztery skrzydełka i środkowo umiejscowiona sprężyna powoduje, że błoto nie jest im straszne. Nawet gdy zalepia się śniegiem i przymarzną - wystarczy stuknąć raz blokiem - by wszystko odpadło (nie licząc ubijaka:) ) Chcąc wpiać się nie trzeba szukać dobrego usytułowania skrzydełek - są w końcu cztery skrzydełka, co za tym idzie czterostronna mozliwość wpięcia się w nie.
Niestety co jest lekkie musi być mniej wytrzymałe. I tak też jest w tym przypadku. Może dla zawodników nie ma to dużego znaczenia gdyż dysponują wsparciem sponsorów ale przy rekreacyjnej jedzie luzy na osi mogą pojawić się znacznie szybciej od shimanowskich... To jednak możnaby był oprzeboleć ale fakt mimowolnego wypięcia na delikatnych zjazdach (w moim przypadku) dyskwalifikuje je.
Jadąc z niewielką nawet prędkością 30-40km/h niekontrolowane wypiecie jednej nogi może spowodować ubytek w naszym uzębieniu lub inne znacznie gorsze obrażenia! Przy ubijakach
brakuje mi tego momentu, gdzie czułem, że zaraz wypnę blok. Teraz nie dość, że nie ma takiego momentu - to jeszcze nie można regulować sprężyny która odpowiada za siłę z jaką trzeba się wypiąć.
Kilkakrotne użycie ich spowodowało zabrudzenie sprężyny i było z tą siłą wypięcia troche lepiej jednak nie na tyle, żebym się mimowolnie nie wypinał...
Ostatni wypad przekreślił je definitywnie. Było nieco zimno i straciłem trochę czucia w stopie (pacle były jak kartofle) ale nie na tyle, żeby nie czuć momentu wypięcia się z shimanowskich SPD.
Przy ostrym zjedzie w dół, ośniezonym szlakiem, wypięcie jednej nogi spowodowało brak kontroli nad bikiem i lądowanie (na szczęście) na miekkim podłożu - akurat była gruba warstwa śniegu.
Po tym incydencie jechałem jak na zwykłych platformach. Miałem uczucie że jak tylko stanę na ubijakach - one mimowolnie wypną mnie z bloków.
Zatem do wad ubijaków należą:
1. Niekontrolowane wypięcie.
2. Brak regulacji naprężenia sprężyny, która trzyma blok.
3. Mała wytrzymalość.

